Dziś przelotowe drogi – krajowa 94 i autostrada A4 – przebiegają w znacznym oddaleniu od centrum Jarosławia. Kiedyś zaś to rynek był tym miejscem, w którym łączyły się wszystkie najważniejsze szlaki handlowe. Dziś rynek spełnia natomiast inne, również ważne funkcje.

Jarosławski rynek, jak i całą siatkę ulic od niego odchodzących, wytyczono w wyniku lokacji miasta, która miała miejsce 7 grudnia 1375 roku. Z czasem Jarosław, dzięki działalności Spytka z Melsztyna, uzyskał w 1443 roku prawo składu. Kupcy musieli więc przejeżdżać przez Jarosław i wystawiać tutaj przez określony czas swoje produkty. Od tego czasu Jarosław zaczął się bogacić a wkrótce jarmarki jarosławskie stały się jednymi z najważniejszych nie tylko w kraju, ale i w tej części Europy. Jak czytamy na stronie Jarosławia, w XVI i XVII wieku na jarosławskim rynku handlowano m.in. solą, pszenicą, skórami, tkaninami, przyprawami, biżuterią, wyrobami metalowymi ale także wołami i końmi. Największe, czterotygodniowe targi odbywały się w sierpniu. W handlu wykorzystywano również rzekę San. Fakt bycia miastem handlowym miał również pewien wpływ na budownictwo – w jarosławskich kamienicach powstawały kryte dziedzińce – wiaty targowe.

Ratusz na rynku w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

Już w XV wieku na rynku w Jarosławiu istniała zwarta zabudowa. Renesansowe podcienia i attyki pojawiły się zaś zwłaszcza po pożarze miasta w 1625 roku. Kilka kamienic przy rynku jest naprawdę imponujących i wartych opisania, ale zacznijmy od obiektu stojącego na samym środku rynku.

Ratusz, bo o nim mowa, zapewne powstał niedługo po lokacji miasta. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z XV wieku i prawdopodobnie był wtedy budynkiem drewnianym. Kolejne pożary powodowały budowę nowych obiektów – po pożarze w roku 1600 powstał ratusz murowany, a po pożarze w 1625 roku wzniesiono kolejny ratusz, barokowy. W połowie XIX wieku, po częściowej rozbiórce, ratusz przebudowano zgodnie z duchem neogotyku angielskiego ale już pod koniec XIX wieku miała miejsce kolejna przebudowa i rozbudowa budynku. Odtąd ratusz prezentuje styl neorenesansowy, co być może zawdzięcza samemu Teodorowi Talowskiemu.

Wnętrze ratusza również jest ciekawe. Imponującą Salę Narad z dekoracją sztukatorską ścian i sufitu wykonywał lwowski rzeźbiarz Jan Stobnicki. Powstała ona w latach 1900-1909. Nieco starszy jest ładny zegar na ratuszowej wieży – powstał w roku 1896. Sam ratusz po dziś dzień pełni swoje funkcje.

Na rynku nie sposób nie zauważyć również charakterystycznej studni. Jeśli chodzi o widoczną, drewnianą część górną, nakrywającą studnię, jest to współczesna rekonstrukcja. Natomiast właściwa studnia pochodzi jeszcze z XVII wieku a odkryto ją w latach 60. XX wieku podczas wymiany nawierzchni rynku.

Najsłynniejszą jarosławską kamienicą przy rynku jest kamienica Orsettich. Znajdziemy ją w południowej pierzei rynku, przy skrzyżowaniu z ul. Trybunalską. Powstała jeszcze w XVI wieku, ale swoją obecną formę zawdzięcza nowym właścicielom i odbudowie po pożarze. W 1633 roku bowiem kamienicę zakupił Wilhelm Orsetti, który przybył z toskańskiej Lukki. Był kupcem i bankierem a interesy zaczął prowadzić w wielu polskich miastach. To on wkrótce rozbudował tę kamienicę w duchu renesansu dodając m.in. imponującą attykę i podcienia. Dziś kamienica jest wizytówką Jarosławia. Znalazła swoje miejsce również na monecie.

W latach 1995-2014 Narodowy Bank Polski wydawał serię monet okolicznościowych ale mających status monet obiegowych – miały nominał 2 zł. Pierwsze numizmaty bito w miedzioniklu, całą resztę zaś w stopie Nordic Gold. Łącznie wydano 260 różnych motywów dwuzłotówek, w różnych nakładach. Monety te wydawano z różnych okazji, rocznic itp. a najwięcej sztuk zostało wydanych w seriach. Jedną z serii były „historyczne miasta Polski”. Tam, w 2006 roku znalazł swoje miejsce Jarosław który na monecie był reprezentowany właśnie przez kamienicę Orsettich.

Dwuzłotowa moneta Nordic Gold z 2006 roku, przedstawiająca kamienicę Orsettich
w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

Dziś w kamienicy Orsettich mieści się miejskie muzeum. Zobaczyć tam można m.in. rzeźbę Madonny z Dzieciątkiem, która podobno podczas I wojny światowej nocą została omyłkowo wzięta za… rosyjskiego szpiega i ostrzelana. Oprócz tego w kamienicy Orsettich znajduje się zejście do Podziemnego Przejścia Turystycznego. Przechodzi się wówczas pod kamienicą Orsettich (Rynek 4), Attavantich (Rynek 5) do kamienicy Gruszewiczów (Rynek 6).

Kamienica Attavantich, sąsiadująca z kamienicą Orsettich, została wzniesiona w XVI w. a znacznie przebudowana przez kupca Juliusza Attavantiego w XVII wieku. Pod koniec tego samego wieku kupił ją i przebudował Jan Metlant – burmistrz Jarosławia, z pochodzenia Szkot. W XIX wieku tutaj zostały przeniesione urzędy miejskie a w XX w. znalazła tu swoje miejsce szkoła ludowa i Towarzystwo Muzyczne im. F. Chopina. Dziś w kamienicy mieści się Centrum Kultury i Promocji Miasta wraz z punktem informacji turystycznej. Położona na II piętrze Sala Lustrzana posiada piękną sztukaterię i do dziś odbywają się w niej koncerty i inne wydarzenia kulturalne.

Kolejna kamienica na południowej pierzei, przylegająca do kamienicy Attavantich, to kamienica Gruszewiczów. Również i ona powstała w 1. poł. XVII wieku, kiedy jej właścicielem był aptekarz Adrian Gruszewicz, a kolejno jego syn – Jan. Przebudowano ją w XIX wieku. W tej kamienicy najcenniejsza jest, pełniąca dziś rolę sali ślubów, Wielka Izba. Zachowała się w niej unikatowa polichromia z XVII wieku.

Z kolei we wschodniej pierzei warto zwrócić uwagę na dom pod nr 14 – to kamienica Rydzikowska. Tutaj najlepiej się zachował typ kamienicy jarosławskiej, o której wspomniałem wyżej: mamy zadaszony dziedziniec (wiatę targową) i specjalne podziemia pełniące funkcje składów kupieckich towarów. W podziemiach tej kamienicy znajduje się Podziemna Trasa Turystyczna im. prof. Feliksa Zalewskiego, dzięki czemu można zobaczyć te dawne piwnice.

Południowo-zachodnią część rynku stanowi niezabudowany plac św. Michała, dawniej zajmowany przez kolegiatę Wszystkich Świętych – historię tego obiektu opisałem w ogólnym artykule o Jarosławiu.

Dziś na rynku znajduje się kilka sympatycznych kawiarenek, dzięki czemu można tutaj miło spędzić czas po zwiedzeniu okolic rynku.

Studnia na jarosławskim rynku. Fot. Emil Bajorek
Ratusz. Fot. Emil Bajorek

3 uwagi do wpisu “Rynek w Jarosławiu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s