W województwie podkarpackim, nad Sanem, przy autostradzie A4, szosie krajowej 94, linii kolejowej z Krakowa do Lwowa i na granicy Kotliny Sandomierskiej jest położone piękne miasto Jarosław. Niegdyś ważne miasto kupieckie i jeden z najważniejszych ośrodków handlowych, dziś chyba nieco zapomniane. Dla mnie Jarosław jest mniejszą wersją Przemyśla, a ten mniejszą wersją Lwowa. W każdym z tych miast czuć niepowtarzalną atmosferę i klimat Wschodu.

Jarosław przez wieki był miastem wielu kultur i wielu religii. Oprócz świątyń rzymskokatolickich były tu również świątynie prawosławne a później greckokatolickie, synagogi, zbory ewangelickie. Jarosławskie jarmarki należały do najbardziej znanych w naszej części Europy. Dzisiejsze hasło promocyjne miasta zaś brzmi: „Jarosław – miasto olśnień”.

Rynek w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

Tradycja każe cofnąć założenie pierwszego warownego grodu do roku 1031. Wtedy to książę ruski Jarosław Mądry miał lokować miasto na lewym brzegu Sanu, na stromym wzgórzu, później nazwanym górą Anny. Jednakże pierwsze wzmianki o Jarosławiu pochodzą dopiero z roku 1152. Wiemy, że wtedy główny zespół zabudowy mieszkalnej Jarosławia (być może o charakterze miejskim) był skupiony na wzgórzu, na którym znacznie później powstał klasztor Benedyktynek (ze słynną „czarną kaplicą”) – opisany w osobnym artykule.

Pewna lokacja miasta na prawie magdeburskim miała miejsce w 1375 roku. Wtedy to książę Władysław Opolczyk lokował miasto, ale już w nowym miejscu – tam, gdzie Stare Miasto znajduje się po dzień dzisiejszy. Wtedy też założono rynek. W 1387 roku z miasta królewskiego stał się miastem prywatnym. Przez niemal 200 lat pozostawał Jarosław w rękach Tarnowskich, później – w wyniku mariaży – stał się własnością Odrowążów, następnie Kostków. Na początku XVII wieku księżna Anna Ostrogska z Kostków znacznie wzmocniła pozycję Jarosławia, m.in. sprowadzając wspomniane wyżej Benedyktynki z pomorskiego Chełmna. Następnie Jarosław przez kolejne dwa stulecia często zmieniał właścicieli, żeby wykupić się z władania przez ród Czartoryskich w połowie XIX wieku, a konkretnie w 1845 roku.

Plac Mickiewicza. W tle budynek dawnego Sokołu. Fot. Emil Bajorek

XVI i XVII wiek to czas największego rozkwitu miasta. Jarosławskie targi należały wówczas do największych w Europie. Wiemy, że w tym czasie jarmarki krakowskie musiały ustąpić tym jarosławskim i lubelskim. Jerzy Czechowicz w przewodniku „Jarosław” (wyd. Edytorial, 2015) pisze, że w naszej części Europy w tamtym czasie jedynie targi we Frankfurcie nad Menem miały większe obroty handlowe i większy zasięg. Na drugim miejscu były zaś właśnie jarmarki w Jarosławiu. Niestety, od początku XVIII wieku miasto zaczęło podupadać. Już nigdy miało nie wrócić do dawnej świetności i po dzień dzisiejszy to sympatyczne i piękne miasto znajduje się w cieniu swoich sąsiadów. Nietrudno więc zauważyć, że najlepiej prosperowało, gdy było miastem prywatnym (1387-1845) – właścicielom bowiem zależało na jakości targów i roli miasta, dzięki temu czerpali bowiem sami niemałe korzyści finansowe. Tym niemniej w 1854 roku, już jako miasto wolne, a formalnie: „królewskie i wolne miasto handlowe”, doczekał się Jarosław roli miasta powiatowego, a po kolejnych 6 latach przez miasto poprowadzono linię kolejową krakowsko-lwowską. Miasto stanowiło też rodzaj zaplecza Twierdzy Przemyśl.

Ulica Jana III Sobieskiego. Fot. Emil Bajorek

Polska odzyskała niepodległość w 1918 roku. Wtedy to Jarosław znów się znalazł w Polsce po 146 latach (ziemie te bowiem zajęła Austria w wyniku I rozbioru Polski, w 1772 roku). Jak czytamy w przewodniku p. Jerzego Czechowicza, w latach 30. XX wieku działały trzy kina, ukazywało się kilkanaście tytułów miejscowej prasy, działały amatorskie zespoły teatralne, powstało muzeum. We wrześniu 1939 roku miasto zajęły Niemcy hitlerowskie. Zaczęła się eksterminacja ludności żydowskiej – w 1900 roku Żydzi stanowili 20% ludności miasta. W lipcu 1944 roku wkroczyła Armia Czerwona. Okres PRL to uruchamianie nowych zakładów pracy i zmiany administracyjne – najpierw Jarosław trafił do województwa rzeszowskiego, potem przemyskiego. Po przemianach ustrojowych w Jarosławiu znalazły swoje miejsce m.in. firmy Lear, Mondelez i Sokołów, Jarosław trafił do województwa podkarpackiego a zabytki (w tym nagrobki na Starym Cmentarzu) są sukcesywnie odnawiane.

Jeden z budynków przy ul. Kraszewskiego. Fot. Emil Bajorek

W Jarosławiu znajduje się mnóstwo zabytków i innych obiektów wartych odwiedzenia. Tym, którym warto poświęcić dłuższą chwilę, poświęciłem osobne artykuły. W tym artykule zaś pokrótce omawiam inne ciekawe obiekty i miejsca.

Centralnym miejscem Jarosławia jest rynek, pamiętający czasy lokacji miasta w 1375 roku. Z dworca kolejowego i autobusowego najłatwiej się tutaj dostać ulicami: Słowackiego, Grunwaldzką i – już wewnątrz dawnych murów miejskich – Grodzką. To tutaj przez wieki odbywały się słynne jarmarki jarosławskie. Dziś rynek imponuje piękną architekturą. Warto zobaczyć ratusz, kamienicę Orsettich będącą siedzibą Muzeum w Jarosławiu, zaglądnąć do średniowiecznej studni. Na rynku znajdziemy również dwie możliwości zajrzenia pod ziemię – a to dzięki Podziemnej Trasie Turystycznej im. prof. Feliksa Zalewskiego oraz dzięki Podziemnemu Przejściu Turystycznemu. Więcej szczegółów na temat rynku i zlokalizowanych przy nim obiektów zawarłem w oddzielnym artykule.

Ratusz na rynku w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

Niestety, dwa ważne obiekty dawnego Jarosławia się nie zachowały. Jednym z nich jest dawna kolegiata, o której za chwilę, drugim – zamek Tarnowskich. Jeśli pójdziemy z rynku na wschód, ul. Jana III Sobieskiego, dotrzemy do miejsca po zamku, dziś zajmowanego przez cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego. Zamek był obiektem jeszcze średniowiecznym, rodową siedzibą Tarnowskich, później przebudowywaną przez kolejnych właścicieli – Kostków i Ostrogskich. W 1576 roku na zamku miał przebywać Stefan Batory w drodze na koronację w Krakowie – tutaj zaprosili go Kostkowie. W XVII wieku zamek zaczął popadać w ruinę i w konsekwencji został rozebrany. Cerkiew na jego miejscu powstała w latach 1717-1749 zaś znacznie została przebudowana w latach 1907-1912. Wewnątrz znajduje się część wyposażenia z cerkwi Zaśnięcia Bogarodzicy, po której dziś zostało tylko prezbiterium na pl. Baśki Puzon. Z tamtej cerkwi pochodzi XVII-wieczna, cudowna ikona Matki Boskiej – „Brama Miłosierdzia”, otoczona kultem, oraz prawdopodobnie również XVII-wieczny ikonostas.

Idąc z rynku w stronę północno-wschodnią, ulicą Kasztelańską, dotrzemy na Mały Rynek. Z cerkwi można tam się dostać od razu ul. Ludkiewicza. Przy Małym Rynku zobaczymy ławeczkę Edwarda Kieferlinga. Człowiek ten żył w latach 1933-1998 i był dyrektorem ówczesnego Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych zlokalizowanego nieopodal (dziś już pod inną nazwą). Dzięki Niemu jarosławska szkoła osiągnęła wysoki poziom nauczania. Sam studiował na krakowskiej ASP. Każdy chętny może się przysiąść do rzeźby profesora siedzącego na ławce. Zaraz obok – punkt widokowy. Wyraźnie widać tutaj skarpę i nagłe obniżenie terenu o ok. 30 m – początek Kotliny Sandomierskiej. Dobry jest też stąd widok na nieodległe opactwo benedyktynek na górze Anny, na miejscu pierwszego, przedlokacyjnego Jarosławia. Sam punkt widokowy też jest zlokalizowany na niewielkim wzniesieniu, w tradycji zwanym Cygańską Górą.

Z punktu widokowego na Cygańskiej Górze przy Małym Rynku dobrze widać m.in. klasztor Benedyktynek na górze Anny. Fot. Emil Bajorek

Na północ od rynku, przy pl. Piotra Skargi, na wzgórzu Świętojańskim znajduje się kolegiata pw. Bożego Ciała. Kościół, początkowo pod innym wezwaniem, konsekrowano w roku 1594 i był wtedy świątynią jezuicką. Istniało tutaj również kolegium jezuickie. Dokładniej historię obecnej kolegiaty omawia oddzielny artykuł.

Kolegiata Bożego Ciała na wzgórzu Świętojańskim. Fot. Emil Bajorek

Z kolei po zachodniej stronie rynku, przy dzisiejszym pl. św. Michała, niegdyś znajdowała się jarosławska kolegiata i zarazem najważniejszy kościół w mieście. Gotycki kościół pw. Wszystkich Świętych został wybudowany w 1473 roku a od 1523 roku stał się kolegiatą (czyli kościołem przy którym istnieje kapituła kanoników ale nie będącym kościołem biskupim a więc katedralnym). W czasach największego rozwoju Jarosławia, czyli w XVI i XVII wieku ten kościół został powiększony o liczne kaplice w tym o tę największą – zwaną Książęcą lub Fundatorską a formalnie pw. Świętego Krzyża, z grobami Tarnowskich, Kostków czy Ostrogskich. Kościół był wzniesiony na planie krzyża łacińskiego. Długi był na ponad 100 m, nawa główna szeroka na 46 m a prezbiterium szerokie na 8 metrów. Najbardziej charakterystycznym elementem kościoła była wysoka na 60 m wieża a na niej czterometrowej wysokości, miedziany i złocony, posąg przedstawiający św. Michała Archanioła z rozpostartymi skrzydłami (umieszczony tam w 1633 roku). Musiało to wyglądać niesamowicie. Niestety w XVIII wieku stan kościoła się pogarszał, mimo prowadzenia pewnych prac renowacyjnych. Na początku XIX wieku stan kościoła był fatalny a wieża groziła zawaleniem. W konsekwencji w 1807 roku świątynię rozebrano zgodnie z poleceniem rządu austriackiego. Tak zniknął kolejny, po zamku, symbol Jarosławia. Wizerunek tego kościoła jak i zamku – a więc dwóch ważnych, nieistniejących budowli – był prezentowany na olejnym obrazie który znajdował się w tym właśnie kościele. Po zapadnięciu decyzji o rozbiórce, został on przeniesiony do kolegiaty Bożego Ciała. Niestety, w wyniku pożaru w 1862 roku, obraz ten – jak i spora część wyposażenia – spłonął. Szczęśliwie jednak w 1847 roku czasopismo „Przyjaciel ludu” z Leszna Wielkopolskiego zamieściło dokładny rysunek prezentujący ten obraz. Dziś tę panoramę Jarosławia możemy podziwiać m.in. jako mural na ścianie jednego z budynków przy pl. Baśki Puzon. Więcej informacji na temat dawnej jarosławskiej kolegiaty można znaleźć w artykule Ireny Rolskiej.

Mural w parku Baśki Puzon, przedstawiający najstarszą panoramę miasta. Widać starą kolegiatę Wszystkich Świętych i zamek. Fot. Emil Bajorek

Na północny zachód od jarosławskiego rynku, przy pl. Bóżnic i ul. Ordynackiej odnajdziemy dwie jarosławskie synagogi – Dużą i Małą. Ich historii poświęciłem osobny artykuł. Oprócz tego przy pl. Bóżnic znajdziemy dwa pomniki – kopijnik Leona Czechowskiego (walczącego przy gen. Józefie Bemie) i pomnik Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.

Z prawej kopijnik, z lewej pomnik Przyjaźni. Fot. Emil Bajorek

Idąc dalej na wschód, ul. Opolską lub Świętojańską, a następnie ul. Baśki Puzon, dotrzemy do Parku Miejskiego im. Baśki Puzon. Niewielki park jest zlokalizowany na miejscu dawnej cerkwi pw. Zaśnięcia Bogarodzicy oraz cmentarza greckokatolickiego. Wiemy, że znajdowała się tutaj również kwatera żołnierzy z I wojny światowej (jarosławskim cmentarzom Wielkiej Wojny poświęciłem osobny artykuł). Cerkiew była pierwotnie (prawdopodobnie od XVI wieku) prawosławna i drewniana, a od połowy XVII wieku stała się obiektem murowanym i zarządzanym przez grekokatolików. W XIX wieku niszczejący obiekt częściowo rozebrano. Pozostawiono prezbiterium jako greckokatolicką kaplicę, przebudowując je jeszcze w 1894 roku. Po II wojnie światowej były plany rozbiórki cerkwi ale ostatecznie ją zachowano. Dziś to prezbiterium dawnej cerkwi służy jako kaplica rzymskokatolicka, ze zmienionym wezwaniem – Wniebowzięcia NMP. W środku zachowała się polichromia z XVIII wieku zaś kultową ikonę NMP („Bramę Miłosierdzia”) oraz być może także ikonostas, przeniesiono do obecnej cerkwi Przemienienia Pańskiego. Park założono w latach 60. XX wieku po likwidacji cmentarza zaś jego patronka – Czesława Puzon ps. „Baśka” – to harcerka, członkini Armii Krajowej, rozstrzelana przez Niemców w lesie kidałowickim w 1944 roku, w wieku 25 lat. Po ekshumacji jest pochowana na Nowym Cmentarzu przy ul. Krakowskiej w Jarosławiu.

Prezbiterium cerkwi Zaśnięcia Bogarodzicy w parku Baśki Puzon. Fot. Emil Bajorek

Gdyby z parku Baśki Puzon pójść na północ ul. Kraszewskiego, to mijając ciekawe architektonicznie budynki doszłoby się do dużego i zadbanego parku miejskiego im. Bohaterów Monte Cassino. Daleko poza centrum miasta, na północnym zachodzie, przy ul. Kruhel Pawłosiowski znajduje się zaś cmentarz żydowski.

Nieco bliżej niż park, można z ul. Kraszewskiego skręcić w lewo w ul. Kościuszki. Przy niej bez trudu odnajdziemy ciekawą „willę mauretańską”. Jak czytamy w przewodniku Jerzego Czechowicza „Jarosław”, willę z arabskim napisem „Dom szczęścia” zbudował na początku XX wieku Jakub Sobol dla dra Teodora Turzańskiego. W takiej samej mieszkała w Algierze Helena Lebrun, siostra prezydenta Francji a przy okazji przyjaciółka córki doktora.

Willa mauretańska przy ul. Kościuszki. Fot. Emil Bajorek

Z kolei na wschód od parku Bohaterów Monte Cassino, na wzgórzu Anny jest położone ufortyfikowane opactwo Benedyktynek ze słynną „czarną kaplicą” – omówione w oddzielnym artykule.

Kościół pw. św. św. Mikołaja i Stanisława Biskupów z klasztorem Benedyktynek
na wzgórzu Anny. Fot. Emil Bajorek

Jeśli z rynku pójdziemy na południe ul. Trybunalską albo przejściem od ulicy Grodzkiej, dotrzemy do ul. hetmana Jana Tarnowskiego oraz placu Adama Mickiewicza. Blisko tu też z pozostałości dawnej Bramy Krakowskiej na końcu ul. Grodzkiej. Tutaj znajduje się kilka ciekawych obiektów, z których bez wątpienia należy wymienić dawny „Sokół”, zaprojektowany przez Teodora Talowskiego – mnóstwo obiektów wzniesionych w jego unikatowym stylu możemy zobaczyć w Krakowie, ale także choćby w Bochni, Tarnowie, Suchej Beskidzkiej czy we Lwowie. Gmach Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” wzniesiono na początku XX wieku. Na północnej fasadzie w jej zwieńczeniu znajduje się rzeźba uskrzydlonego młodzieńca który trzyma hantel i oszczep – symbolizuje więc sportowca. Na zachodniej fasadzie znajdziemy zaś piękną rzeźbę sokoła. Na tej samej, zachodniej elewacji zauważymy też tablicę upamiętniającą legionistów. W latach 1934-1941 znajdowała się w pobliżu, na nieistniejącym dziś pomniku. Pomnik rozebrali hitlerowscy okupanci a tablicę udało się odnaleźć po 40 latach – po kolejnych 7 latach zaś, w 1988 roku, zawisła na gmachu Sokoła. Dziś w budynku mieści się Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki. Niemal naprzeciwko kolejny ładny architektonicznie obiekt – to Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących im. M. Dąbrowskiej.

Gmach Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Fot. Emil Bajorek
Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących. Fot. Emil Bajorek

Z rynku możemy wreszcie pójść w kierunku południowo-zachodnim, ulicą Grodzką. Niegdyś była to główna ulica wylotowa z miasta w kierunku Krakowa. Zachowało się przy niej trochę zabytkowych kamienic. Dawniej mieściły się tu m.in. drukarnie, księgarnie i zakłady introligatorskie. Spośród budynków warto zwrócić uwagę m.in. na kamienicę pomiędzy numerami 15 a 17 – ciekawie wąska, o szerokości ok. 2,5 metra.

Ulica Grodzka w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

U wylotu ulicy Grodzkiej do główniejszego dziś ciągu (którym, przed budową obwodnicy, prowadził główny ruch) znajdują się relikty Bramy Krakowskiej z XVI wieku. Niestety, niewiele więcej się zachowało z dawnych miejskich murów obronnych. Piwnice Bramy Krakowskiej miały dawniej zajmować cele więzienne gdzie więziono mieszczan i – jak wówczas wszędzie – stosowano rozmaite tortury. Dawny Jarosław posiadał trzy bramy wjazdowe do miasta.

Przedłużenie ulicy Grodzkiej stanowi ul. Grunwaldzka. Znajduje się przy niej wiele reprezentacyjnych kamienic, często o charakterze pałacowym. Warto zwrócić uwagę m.in. na kamienicę pod nr 4 (dawna poczta dyliżansowa) i na kamienicę na rogu ul. Grunwaldzkiej i Słowackiego. Warto również zobaczyć kościół pw. św. Ducha. Pierwotnie jeszcze w XV wieku istniał tu kościół drewniany, przyszpitalny, poza murami miasta. Obecny wzniesiono w latach 1689-1690. Niewielka świątynia w latach 1796-1944 służyła ewangelikom, dziś znów jest w rękach rzymskich katolików. Ewangelicy mieli również swój cmentarz – był zlokalizowany przy ul. 3 Maja, nieopodal Fabryki Ciast i Cukrów Dr. Stanisława Gurgula (działającej po dziś dzień), w miejscu dzisiejszego piętrowego pawilonu handlowego. Niestety po tym cmentarzu jak i po greckokatolickim nie pozostał do dziś żaden ślad – oba zostały zlikwidowane przez Polaków po II wojnie światowej. W połączeniu z opuszczonym cmentarzem żydowskim można powiedzieć że tak zakończyła się wielowiekowa wielokulturowość Jarosławia…

Drewniany dworek z pocz. XIX wieku. Fot. Emil Bajorek

Od skrzyżowania z ul. Słowackiego i Kraszewskiego, ulica Grunwaldzka znów zmienia nazwę stając się ul. Jana Pawła II. Po południowej stronie warto zobaczyć kapliczkę Jana Nepomucena z XVIII wieku, gmach Starostwa Powiatowego a dalej ciekawy, drewniany dworek z początku XIX wieku. Modrzewiowy dworek jest kryty gontem, konstrukcji słupowej. Miał w nim przebywać sam cesarz Franciszek Józef I.

Kościół Reformatów pw. Trójcy Świętej. Fot. Emil Bajorek
Fasada kościoła Reformatów. Fot. Emil Bajorek

Po północnej stronie ulicy Jana Pawła II jest zaś położony barokowy kompleks klasztorny Franciszkanów-Reformatów. Oprócz klasztoru mieści się tam kościół pw. Trójcy Świętej. Mnisi osiedlili się tutaj w 1700 roku a kościół powstał w latach 1700-1716. W jego wnętrzu, w ołtarzu głównym znajduje się rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego, wg wiernych słynąca łaskami.

Wnętrze kościoła Reformatów. W ołtarzu rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego. Fot. Emil Bajorek

Gdy pójdziemy dalej ul. Jana Pawła II, przy wyraźnym zakręcie w prawo warto skręcić w lewo, w boczną ulicę – Cmentarną. Doprowadzi nas ona do Starego Cmentarza w Jarosławiu. Założono go już w 1784 roku, a więc wcześniej niż Łyczakowski, Rakowicki czy Powązkowski. Na cmentarzu warto się zadumać przy starych nagrobkach, będących niekiedy dziełami sztuki. Zobaczymy tam też klasycystyczną kaplicę cmentarną z 1832 roku.

Stary Cmentarz w Jarosławiu. Fot. Emil Bajorek

Idąc dalej ul. Jana Pawła II ujrzymy po lewej stronie potężny, barokowy kompleks klasztorny Dominikanów. Obecny kościół powstał w latach 1696-1713 i wtedy jeszcze był kościołem jezuickim. Wewnątrz można zobaczyć cudowną figurę Matki Boskiej Bolesnej i niecodzienny Ołtarz Relikwii Świętych, a na zewnątrz – kaplicę „Studzienkę”. Dokładniej kościół Dominikanów omówiłem w osobnym artykule.

Kościół Dominikanów pw. Matki Boskiej Bolesnej. Fot. Emil Bajorek

Jeśli pójdziemy dalej ulicą Jana Pawła II, to przy skrzyżowaniu z ulicami: Szczytniańską, Racławicką i Grodziszczańską zmienia ona po raz kolejny nazwę, stając się ulicą Krakowską. Na początku ulicy Grodziszczańskiej warto wypatrzeć słup tatarski – jest on też widoczny z ul. Krakowskiej. Niestety, jego okolica nie należy do najładniejszych przez co słup nie jest odpowiednio wyeksponowany.

Słup tatarski. Fot. Emil Bajorek

Słup tatarski powstał prawdopodobnie na przełomie XVII i XVIII wieku. Legenda mówi, że podczas oblężenia kościoła Dominikanów przez Tatarów, jeden z obrońców kościoła wystrzelił strzałę, która zabiła chana tatarskiego. Na miejscu jego śmierci Tatarzy go pochowali, usypali kopiec a na nim wybudowali słup.

Słup tatarski nie znajduje się w eksponowanym miejscu. Fot. Emil Bajorek
Znajdź słup. Fot. Emil Bajorek

Jeśli pójdziemy dalej ulicą Krakowską, dotrzemy do cmentarza komunalnego zwanego Nowym Cmentarzem. Znajduje się on na peryferiach Jarosławia. Otwarto go w 1905 roku i funkcjonuje po dzień dzisiejszy. Na nekropolii znajduje się kwatera żołnierska z I wojny światowej, są również groby żołnierzy z II wojny światowej. Spoczywa tu również m.in. Czesława Puzon ps. „Baśka”, o której słów parę było kilka akapitów wyżej.

Kwatera z I wojny światowej na Nowym Cmentarzu przy ul. Krakowskiej. Fot. Emil Bajorek

Warto również zajrzeć do południowej części miasta, gdzie na Widnej Górze znajduje się cmentarz wojenny. Z kolei po wschodniej stronie miasta, na prawym brzegu Sanu, na osiedlu Garbarze, zlokalizowany jest cmentarz na którym również znajduje się kwatera z I wojny światowej. Cmentarzom Wielkiej Wojny poświęciłem jednak osobny artykuł.

Garbarze. Zaniedbana kwatera z I wojny światowej. Fot. Emil Bajorek

Bez wątpienia warto zajrzeć do Jarosławia i zatrzymać się tu na dłużej. Miejsc wartych zobaczenia i omówienia jest znacznie więcej, niż zdołałem to zamieścić w niniejszym artykule.

Z lewej strony Mała Synagoga, z prawej Duża Synagoga. Fot. Emil Bajorek
Czarna kaplica w kompleksie klasztornym Benedyktynek. Fot. Emil Bajorek
Detal renesansowego portalu na terenie klasztornym Benedyktynek. Fot. Emil Bajorek
Ołtarz Relikwii Świętych w kościele Dominikanów. Fot. Emil Bajorek

6 uwag do wpisu “Jarosław

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s