Tyniec i okoliczne wzgórza kryją w sobie wiele ciekawostek. Rzecz jasna, punktem, do którego zmierza największa ilość turystów, jest niemal tysiącletnie opactwo Benedyktynów. Ale w Tyńcu znajdziemy wiele innych ciekawych miejsc, z intrygującymi legendami czy niecodzienną historią. Pokrakus powoli będzie się przyglądał poszczególnym miejscom w Tyńcu. W Lasach Tynieckich schodził bowiem większość ścieżek jeszcze kilkanaście lat temu, w czasach licealnych. Przewodnikiem była książka Juliana Zinkowa – „Tyniec i Wzgórza Tynieckie” z 1978 roku, część rzeczy Pokrakus doczytywał także w „Encyklopedii Krakowa”. W przeciwieństwie do Lasu Wolskiego, Lasy Tynieckie są wciąż stosunkowo słabo odwiedzane – i całe szczęście, przynajmniej dla kogoś, kto nie przepada za tłumami ludzi.

Na pierwszy ogień pójdzie Grodzisko. Jest to ciekawie wyglądające, charakterystyczne wzniesienie na zachód od drogi prowadzącej w stronę Skawiny i na południe od Góry Zamkowej (z klasztorem benedyktyńskim). Nietypowość tego wzniesienia polega na długim, spłaszczonym wierzchołku, niemal jednolitej wysokości na całej swojej długości. Grodzisko ma 282 m n.p.m., ponad otaczający teren wznosi się na ok. 65 m a ponad lustro Wisły na ok. 70 m. Na zachodzie ściany Grodziska stromo opadają do wału wiślanego. Przez wierzchołek Grodziska prowadzi zielony szlak turystyczny PTTK, okrężny, obejmujący większość Wzgórz Tynieckich (w tym Wielkanoc).

Tyniec 059 (Copy)
Wał na górze Grodzisko. Fot. Emil Bajorek

Na szczycie wzgórza, od strony północnej i wschodniej, zachował się widoczny na zdjęciu wał ziemno-kamienny – grodzisko, czyli pozostałość dawnego grodu. To od niego góra wzięła swoją nazwę. W latach 1948 i 1951 Gabriel Leńczyk prowadził tutaj badania archeologiczne. W ich wyniku ustalono, że wał liczy sobie ok. 2500 lat i pochodzi z okresu kultury łużyckiej. Wał hipotetycznie był okrężny, miał obwód ok. 1 km, przy czym z pozostałych stron był wyłącznie ziemny. Od strony północnej i wschodniej ziemia była wzmocniona kamieniami, dzięki czemu tu jego ślady są widoczne po dzień dzisiejszy. Miał być także wzmocniony drewnianym płotem. Wewnątrz nie było zabudowań, był tylko majdan. Jedyne stałe zabudowanie, dla straży, miało znajdować się od wschodu, w rejonie widocznej przerwy w wale (przez którą przechodzi zielony szlak). Gród nie był na stałe zamieszkany, a okoliczna ludność chroniła się tam tylko w przypadku zagrożeń. W IV w. p.n.e. schron ten miał być przez kogoś zdobyty i spalony. Szybko odbudowany, znów służył przez pewien czas, ale wkrótce miejsce to opuszczono na stałe.

Tyniec 067 (Copy)
Ścieżka prowadząca przez grzbiet góry Grodzisko. Fot. Emil Bajorek

Lokalne legendy, spisane przez Zinkowa, mówią, że na wzgórzu stał zamek rozbójnika lub księcia. Mieszkańcy bronili się tam przed nieprzyjaciółmi ciskając potężne kłody. Na zamku mieszkali ludzie tak potężni, że ponad Wisłą podawali sobie z rąk do rąk siekierę, z jednego brzegu na drugi. Inna legenda mówi, że na wzgórzu miał stać kościół, który zapadł się pod ziemię. Od czasu do czasu słychać tylko bicie dzwonów z głębi ziemi, a na wierzchu góry kościół pokazuje się na Wielkanoc – tę legendę dokładniej opisałem przy okazji wzgórza Wielkanoc. Ponoć istnieje też tajemny, podziemny korytarz łączący Grodzisko z klasztorem.

Tyniec 082 (Copy)
Góra Grodzisko widziana od strony opactwa benedyktynów w Tyńcu. Fot. Emil Bajorek

Najsłynniejsza legenda związana z Grodziskiem dotyczy jednak Walgierza (Waltera) Wdałego (Udałego) i pięknej Heligundy (Helgundy), choć często ta legenda jest też łączona z tyniecką Górą Zamkową (klasztorną). Pierwsza wersja tej legendy została zamieszczona już w „Kronice Wielkopolskiej” pod koniec XIII w. Walgierz panował w Tyńcu i często wyruszał na wyprawy. Będąc w kraju Franków zakochał się w pięknej Heligundzie, ze wzajemnością. Jej rodzice przeznaczyli jednak jej rękę dla księcia Alemanów. Para potajemnie opuściła więc dwór i udała się do Tyńca. Po drodze doścignął ich zazdrosny książę, ale podczas przeprawy przez Ren Walgierz zabił rywala. Para szczęśliwie dotarła do Tyńca, Walgierz z Heligundą wzięli ślub. Wkrótce Walgierz wybrał się na kolejną wyprawę, tym razem do Wiślicy – tam pojmał pana grodu, Wisława Pięknego, i osadził go w tynieckich lochach. Wkrótce Walgierz znów wyprawił się w dalekie kraje. Podczas dwuletniej nieobecności Heligunda zakochała się w Wisławie Pięknym, uwolniła go i razem przenieśli się do Wiślicy. Gdy Walgierz wrócił, rozgniewał się na niewierną żonę i wyruszył do Wiślicy. Tam zastał tylko żonę, która tłumaczyła się, że została porwana. Wisław był na polowaniu, a gdy wrócił – pojmał Walgierza. Nakazał przymocować go klamrami do ścian sypialni. Na oczach Walgierza para kochanków oddawała się miłosnym igraszkom. Pieczę nad Walgierzem powierzył Wisław swojej brzydkiej siostrze. Walgierz obiecał jej, że ją poślubi, jeśli ta pomoże mu się uwolnić. Siostra Wisława zgodziła się na to, umieściła za Walgierzem miecz i poluzowała więzy. Podczas kolejnych uciech kochanków Walgierz uwolnił się i jednym ciosem miecza zabił oboje: Heligundę i Wisława. Sam wrócił do Tyńca i panował tam jeszcze długie lata. Historycznie, ta legenda prawdopodobnie stanowi polską adaptację jednej z romantycznych historii o rycerzu Walthariusie, rozpowszechnionych w średniowiecznej Europie w X i XI w. Jak podaje „Encyklopedia Krakowa”, taka adaptacja mogła się dokonać na dworze książąt sandomierskich w Wiślicy właśnie. Do tej legendy nawiązał w 1905 roku Stefan Żeromski – i tutaj Pokrakus się chwali, że udało mu się zdobyć wydanie „Powieści o Udałym Walgierzu” Żeromskiego z 1929 roku.

Tyniec 058 (Copy)
Liczący 2500 lat wał grodziska na górze Grodzisko. Fot. Emil Bajorek

Co jeszcze ciekawego znajdziemy na Grodzisku? Mniej więcej w połowie płaskiego wierzchołka góry widać obniżony teren, który jeszcze 40 lat temu był podmokły. Tam znajdował się staw, zasypany ok. 1850 roku. Teren ten był zwany Tańculą, gdyż odbywały się tam miejscowe zabawy. Tę ciekawostkę, czyli staw na szczycie góry, widać na niektórych mapach katastralnych z czasów austriackich.

U podnóża Grodziska, od strony Wisły, możemy wejść na teren opuszczonego, niewielkiego kamieniołomu. Miejsce wygląda bardzo kameralnie i romantycznie: niewielka powierzchnia przy potężnej wysokości skał.

2 uwagi do wpisu “Wzgórza Tynieckie: Grodzisko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s